tel. 796 780 253     e-mail: kontakt@wspanialypies.pl

Jak przyzwyczaić psa (i siebie) do klatki

Lipiec 26, 2019

„Ezra idź do klatki” to jedna z najbardziej przydatnych komend i dla mnie, i dla Ezry. Zdaję sobie sprawę z faktu, że samo słowo „klatka” może budzić mieszane uczucia, a co dopiero w połączeniu z imieniem psa! Dlaczego klatka jest więc polecana przez behawiorystów? Czy psy mogą lubić klatkę? Jak przyzwyczaić psa do klatki? Na te pytania postaram się udzielić odpowiedzi w niniejszym tekście.

Po co komu klatka w domu

Każdy pies powinien mieć w mieszkaniu swój własny zakątek, do którego zawsze może się udać i w którym nikt nie będzie go zaczepiał. Takim miejscem jest zwykle psie legowisko, jednak można pójść jeszcze krok dalej i stworzyć psu osobistą norkę! Nic nie stoi na przeszkodzie, by taką norką była klatka – wyłożona miękkim posłaniem i przykryta kocykiem. Klatki jako takie są zresztą różne, mogą być metalowe, mogą być połączeniem ze stylowym meblem. Dostępne są również klatki zrobione z materiału i zachowujące się jak składany namiot, który mieści się do plecaka i nie waży nawet kilograma. Klatki są też nazywane kojcami, kennelami, transporterami oraz domkami.

Meblo-klatka polskiej firmy A&T Dogs

Taki zakątek rewelacyjnie sprawdza się przy psach lękliwych. Moja Ezra, która należy do psów skrajnie bojaźliwych, gdy przestraszy się jakiegoś dźwięku, rzeczy (np. worka, który się poruszy) lub gwałtownego ruchu mało znanej osoby od razu biegnie do klatki. Tam też dostaje swoje Kongi i gryzaki, dzięki czemu może delektować się nimi w spokoju, a ja mam czyste (nie licząc sierści) podłogę i łóżko.

Czasami zdarzają się sytuacje, w których pies kręcący się po domu staje się problemem, np. podczas sprzątania, przyjścia osoby mającej mieszane uczucia wobec psów lub jeżeli wiemy, że pies może się czegoś przestraszyć. Zdarza się również, że czworonóg powinien mieć ograniczony ruch dla własnego dobra, np. po zabiegu u weterynarza. Są to wszystko idealne sytuacje na wykorzystanie klatki. Pies, który ma klatkę pozytywnie uwarunkowaną nie będzie mieć problemu z zostaniem na jakiś czas w zamknięciu, powinien w niej się szybko wyciszyć i zasnąć.


Klatka wspaniale sprawdza się podczas transportu oraz gdy chcemy zapewnić psu miejsce na wyjeździe. Wychodząc z pokoju hotelowego, możemy zostawić psa w klatce, mając pewność, że pies będzie czuć się lepiej w znajomej norce oraz że nie potraktuje jakiegoś elementu wystroju jak zabawki lub gryzaka.

Ostatnim argumentem za słusznością klatki jest jej niesamowita przydatność podczas szkolenia i terapii behawioralnej. Jeżeli próbujemy się pozbyć jakiegoś niepożądanego zachowania lub reakcji emocjonalnej, absolutnie kluczowe w planie treningowym jest zapobieganie występowania prowokującej sytuacji do zakończenia treningu.

Kilka przykładów treningowego zastosowania klatki:

Pies szaleje podczas przyjścia gości. Gdy przychodzą goście, odsyłamy psa do klatki i dajemy mu tam zamrożonego Konga. W ten sposób wykluczamy obskakiwanie gości i ekscytowanie się nimi, a także pozytywnie warunkujemy unikanie tego zachowania. Można nawet zamienić dźwięk domofonu w komendę „do klatki”, jak filmiku instruktażowym Pameli Johnston (w języku angielskim): https://www.youtube.com/watch?v=tzOrf3bJLsA

 

Pies ma problem z utrzymaniem czystości w domu. Najbardziej skutecznym sposobem na naukę czystości jest nagradzanie psa za załatwianie się na dworze bądź w wyznaczonym do tego miejscu (kuweta, podkłady) oraz nadzorowanie go pozostałą ilość czasu. Gdy pies zaczyna manifestować zachowania typowe dla chęci załatwienia się, prowadzimy go w miejsce, gdzie załatwienie się jest w porządku i nagradzamy, gdy tam to uczyni. Jeżeli nie możemy psa nadzorować, odsyłamy go do klatki. Psy bardzo rzadko załatwiają się w miejscu w którym śpią. Umieszczając psa w klatce zmniejszamy szansę na załatwienie się psa gdy nie będziemy mogli mieć na niego oka.

 

Pies lubi poobgryzać rzeczy do tego nie przeznaczone. Podstawą w zaradzeniu temu kłopotliwemu zamiłowaniu jest zapewnienie czworonogowi gryzaków, bezpiecznych kości, rogów i zabawek do żucia w stylu Kong. Dodatkowo nagradzamy psa, kiedy ten gryzie gryzak, a nie buta, chwaląc go i podrzucając dodatkowe smakołyki. Jeżeli pies zaczyna obgryzać coś, czego nie powinien, przerywamy zachowanie i proponujemy mu alternatywę (np. zabawkę), a następnie chwalimy psa. Jeżeli nie możemy kontrolować tego, co pies żuje, odsyłamy go do klatki!


Jak wybrać odpowiednią klatkę?

Jak pisałam, klatki możemy dostać w różnej formie. Dla psa, który nie ma tendencji do niszczenia wystarczy klatka materiałowa. Jeżeli nasz podopieczny mógłby poniszczyć materiał, lepiej sprawdzi się klatka metalowa. Warto zwrócić uwagę na stabilność klatki – jeżeli mamy ruchliwego, mało delikatnego psa, znów lepsza będzie wersja z metalowymi prętami. Kennel nie może być też za mały, pies powinien móc się swobodnie obrócić i położyć.

Ostatecznie przed zakupem warto zwrócić uwagę na wykonanie klatki, np. czy nie ma ostrych krawędzi. Niektóre materiałowe klatki intensywnie pachną sztucznym tworzywem po wyciągnięciu z opakowania, wtedy warto taki kojec przewietrzyć przed zapoznaniem z nim psa.

Jak wprowadzić klatkę?

Wiemy już, dlaczego klatka jest super sprawą oraz jak taką klatkę wybrać, ale jak sprawić, by pies dobrze się w niej czuł?

Podstawą odpowiedniego przyzwyczajania są dwie zasady:

  • Nie śpieszymy się! Pies sam wyznacza nam tempo ćwiczeń.
  • Nic na siłę. Najlepiej zamykać psa w klatce dopiero, kiedy będzie on w stanie bez problemu w niej odpoczywać.

Wprowadzanie klatki zaczynamy od wyboru odpowiedniego miejsca na jej postawienie. Najlepiej, by pies z klatki widział, co dzieje się w domu, ale też czuł się w niej bezpiecznie i nie był niepokojony. Chodzi o dobry punkt obserwacyjny, w którym pies będzie miał spokój. W późniejszym etapie można klatkę przemieścić, na razie jednak ma być ona jak najbardziej zachęcająca.

Gdy wybierzemy już odpowiednie miejsce, wkładamy do środka coś miękkiego, złożony kocyk, starą kołdrę lub po prostu psie legowisko i zostawiamy klatkę w spokoju. Nie zmuszamy psa do wejścia do środka, nawet go nie zachęcamy! Gdy pies nie widzi, co jakiś czas można wrzucić do niej kilka smakołyków. Tak klatka ma być pozostawiona sama sobie przynamniej kilka dni. Jeżeli pies sam z siebie wejdzie do klatki i się w niej położy, warto również podrzucić mu wtedy kilka smaczków.


Po upływie paru dób, możemy zacząć „aktywnie” przyzwyczajać psa do klatki:

  • Aby zachęcić psa do wejścia do klatki, możemy ułożyć ścieżkę ze smakołyków, która prowadzi ze środka pomieszczenia aż do końca klatki. Stajemy sobie obok klatki i jak pies wejdzie do środka, zaczynamy wrzucać do środka kolejne smakołyki. Psa można dodatkowo pochwalić mówiąc spokojnie „dobry pies”. Smakołykami „przytrzymujemy” psa w klatce najpierw 3 sekundy, potem 5 i w końcu 10. (Klatka ma być cały czas otwarta)
  • Następnym ćwiczeniem jest wkładanie do klatki gryzaków i Kongów. Jeżeli pies wynosi je z kennela i nie ma tendencji do zjadania nieprzeznaczonych do spożywania obiektów, można Konga przewiązać sznurkiem i zaczepić o koniec klatki tak, żeby pies musiał pozostać w klatce podczas wyjadania zawartości Konga.
  • W końcu możemy zacząć wkładać standardowy posiłek psa do klatki.

Kiedy pies bez problemu wchodzi do klatki i spożywa tam jedzenie, możemy zacząć przymykać klatkę na taki czas, żeby pies nie zdążył skończyć jeść, zanim znowu ją otworzymy. Chodzi o przyzwyczajenie psa do przebywania w zupełnie zamkniętej przestrzeni. Po kilku posiłkach zjedzonych z zamkniętymi drzwiczkami, możemy dać psu coś, co wymaga dużej ilości czasu i energii do zjedzenia, np dużego zamrożonego Konga i zostawić zamknięte drzwiczki na paręnaście minut po skończonym jedzeniu. Celem jest sprowokowanie psa do odpoczynku po jedzeniu. Jeżeli pies się spokojnie ułoży, po upływie wyznaczonego czasu otwieramy klatkę. Jeżeli ciężko mu się uspokoić, próbujemy wyłapać najspokojniejsze zachowanie i wtedy otworzyć klatkę. Jeżeli czworonóg bardzo się denerwuje, nie trzymamy go na siłę. Możemy poprosić psa o siad lub leżeć, poczekać parę sekund i otworzyć klatkę, a w następnej sesji znacznie skrócić czas przebywania w klatce i dodatkowo podrzucać smakołyki.

Stopniowo możemy zacząć wydłużać czas zamknięcia w klatce o 5 minut, 20, godzinę itd. Wszystkie powtórzenia poprzedzajmy super jedzeniem i upewnijmy się, że w trakcie przebywania w klatce w otoczeniu psa nie będzie się działo nic dla niego emocjonującego. Docelowo dorosły pies nie powinien być zostawiany w zamknięciu na czas dłuższy, niż 6 godzin. Szczenięta powinny być zamykane na jeszcze krótszy czas. Pamiętajmy o zapewnieniu psu dostępu do wody, wkładając do środka stabilną miskę, albo montując miseczkę na prętach klatki.

Gdy psiak ładnie wycisza się w klatce, możemy zacząć dodawać rozproszenia w postaci przyjścia gościa. W początkowej fazie odsyłamy psa do klatki dopiero, gdy emocje z okazji odwiedzin opadną, dopiero później możemy spróbować zamknąć w niej psa przed pojawieniem się nowej osoby, najlepiej z gryzakiem lub kongiem. Innym rozproszeniem będzie np. sprzątanie i w końcu nasze opuszczenia pomieszczenia, w którym pies się znajduje. Ostetecznie możemy spróbować też wyjść z domu, zostawiając psu coś dobrego (warto wtedy psa nagrać i zobaczyć, czy nie denerwuje się pod naszą nieobecność.

Podsumowując, klatka jest super i każdy pies powinien mieć wyciszenie w klatce w swoim repertuarze umiejętności 🙂

No Responses

    Leave a Reply

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *